Pokemon Reversion Strona Główna
 FAQ   Szukaj   Użytkownicy   Grupy   Rejestracja   Profil   Zaloguj się, by sprawdzić wiadomości   Zaloguj 




Poprzedni temat «» Następny temat
Jak wytresować Smoka?
Autor Wiadomość
Dazpien 

Wiek: 26
Dołączył: 04 Kwi 2016
Posty: 108
Wysłany: 2017-07-09, 17:39   Jak wytresować Smoka?


Ach! Spokój miasteczka LittleRoot!

Początek lipca jest tutaj nadzwyczajnie malowniczy! Wszędzie krzątają się ludzie, zajęci swoimi sprawami, dzieciaki biegają wesoło zakrzykując swoje pokemony.

Po zakończeniu studiów postanowiłeś na jakiś czas odpocząć od natłoku uczelnianego życia i wraz z dwójką podopiecznych urządziłeś sobie wakacje w rodzinnym LittleRoot.

Czymże byłaby jednak sielanka gdyby coś jej nie mogło zakłócić.

Leniwie bujając się w hamaku kątem oka dostrzegłeś dym unoszący się zza linii drzew w północnej części prowincji LittleRoot.
Z tego co sobie przypomniałeś w tych rejonach mieściła się farma PinkleBerry’ego – lokalnego dostawcy mleka Moo-Moo.


AUDIOBOOK:

Ukryj: 
AUDIOBOOK
 
   Podziel się na:     
Castiel 


Wiek: 26
Dołączył: 12 Gru 2015
Posty: 697
Skąd: Lublin
Wysłany: 2017-07-09, 20:19   

Była to dla mnie idealna pora na odpoczynek po całym zamieszaniu i załatwianiu wszelkich spraw na uczelni. Zdecydowanie należał mi się ten odpoczynek w miejscu gdzie panuje cisza i spokój. W miejscu gdzie bez problemu będę mógł się zrelaksować. Z tego wszystkiego hamak wydawał się dla mnie idealnym kompanem do odpoczynku. Lekkie bujanie zawsze wprawiało mnie w dobry nastrój. Jednak ujrzany przeze mnie dym na horyzoncie skutecznie odwiódł mnie od tego błogiego stanu. Wyprostowałem się i przyjrzałem się jeszcze raz dokładniej skąd dochodzi ten dym.
- Kochani! - zwróciłem się w kierunku moich smoczych kompanów - Nie podoba mi się zupełnie to co pojawiło się w oddali i na pewno musimy to sprawdzić. W końcu w tamtej okolicy znajduje się dość ważna miejscówka w najbliższym otoczeniu.
Zeskoczyłem z hamaku i dałem znak moim pokemonom, że pora ruszać. Chwilowo przywołałem je do pokeballów, aby dopiero na miejscu ponownie je przywołać. Takie rozwiązanie na pewno przyspieszy moje przemieszczanie się. Ruszyłem w kierunku wskazanym przez dym, mając nadzieję, że nic złego się nie wydarzyło.
_________________
~ Karta Postaci ~ ll ~ Bank ~
My Team
 
   Podziel się na:     
Dazpien 

Wiek: 26
Dołączył: 04 Kwi 2016
Posty: 108
Wysłany: 2017-07-10, 21:27   


Droga zajęła Ci około godziny.
Słońce zdążyło już minąć południe, a więc była godzina 15.

Już w oddali było czuć swąd palonego drewna i trawy. Domyśliłeś się łatwo, że są to spalone bale sprasowanego siana.

Okolice mleczarni, nie ucierpiały wcale, ale za to główne budynki były praktycznie całe spalone.

Dookoła krzątali się zrozpaczeni ludzie, Pokemony rozpierzchły się po okolicznych lasach.

AUDIOBOOK:

Ukryj: 
AUDIOBOOK
 
   Podziel się na:     
Castiel 


Wiek: 26
Dołączył: 12 Gru 2015
Posty: 697
Skąd: Lublin
Wysłany: 2017-07-11, 23:43   

Widok, który tutaj zastałem zupełnie nie przypadł mi do gustu. Spoglądałem ukradkiem na zrozpaczonych ludzi jak chodzili w okolicy i bardzo udzielał mi się ich stan. Nie bardzo wiedziałem co miałbym w tym momencie zrobić, aby pomóc mieszkańcom. Wiedziałem jednak, że na ten moment nie powinienem wypuszczać mojego Charmandera. Nie bylem pewien co do przyczyny tego zajścia. W końcu zebrałem się w sobie i ruszyłem w kierunku osoby, która wydała mi się w stanie powiedzieć co się wydarzyło.
- Przepraszam, że przeszkadzam w tym momencie, jednak interesuje mnie co się tutaj wydarzyło. Nie była to pewnie przyczyna naturalna. A może inaczej - w czym mogę państwu pomóc? Widziałem jak niektóre pokemony uciekły.
W skupieniu czekałem na reakcję ludzi, która w tym momencie mogła być różna.
_________________
~ Karta Postaci ~ ll ~ Bank ~
My Team
 
   Podziel się na:     
Dazpien 

Wiek: 26
Dołączył: 04 Kwi 2016
Posty: 108
Wysłany: 2017-07-13, 22:30   



Z początku nikt nie zwracał na Ciebie uwagi, ponieważ każdy był pochłonięty pracą przy sprzątaniu pogorzeliska, lecz gdy zaoferowałeś pomoc, podszedł do Ciebie właściciel farmy Hank PinkleBerry.

Był to stateczny, starszy pan, o siwych włosach, gęstych wąsach i pociesznej twarzy, która teraz wyrażała głęboką rozpacz z powodu utraty części majątku. Ubrany w kraciastą flanelową koszulę i spodnie na szelkach idealnie odwzorowywał typowy schemat farmera.

-Chłopcze mój drogi! Z nieba mi spadasz! Moje Miltanki przepadły w tym zagajniku, proszę! Pomóż mi i sprowadź je tutaj. Weź ten dzwonek, one reagują na jego dźwięk i nie boją się człowieka wtedy. Nawet nie wyobrażasz sobie co mi się przytrafiło… Jak gdyby nigdy nic zwoziłem siano w balach tutaj do tej stodoły, której zgliszcza widzisz… Wychodzę z niej a tutaj jak coś nie łupnie płomieniem z powietrza! Usłyszałem tylko ryk, skuliłem głowę i znowu kula ognia! Nie wiem co to było, ale mój syn, Gene stwierdził, że widział smoka… Ponoć poleciał w stronę opuszczonych budynków elektrowni Lanturnów, w okolicach miasta Oldale.

- Po tych słowach Hank wręczył Ci dzwonek i odszedł naprawiać spalony płot. Dochodziła godzina 18, słońce zaczęło zachodzić…



AUDIOBOOK:

Ukryj: 
AUDIOBOOK



 
   Podziel się na:     
Castiel 


Wiek: 26
Dołączył: 12 Gru 2015
Posty: 697
Skąd: Lublin
Wysłany: 2017-07-24, 17:56   

Relacja przerażonego i mocno zasmuconego mężczyzny zrobiła na mnie wrażenie. Pokazała dobitnie jak w krótkiej chwili można stracić dobytek całego życia i z tego się już nie pozbierać. Jednak końcowa część tej historii wydała mi się niezwykle interesująca zważywszy na moją pasję do właśnie smoków. Jednak jaki smok mógłby zapuścić się w tak bliskie tereny osiedli ludzkich. Zupełnie mi to do ich charakteru nie pasuje. Jednak nim przyjdzie mi się zmierzyć z poszukiwaniem smoka, by chociaż przyjżeć mu się z oddali miałem zadanie. Trzymająć dzwonek w dłoni ruszyłem w kierunku lasu aby móc zwołać MIltanki, które uciekły mężczyźnie. Przechadzając się po okolicy nawoływałem pokekrowy rytmicznym dzwonieniem dzwonkiem, aby zwabić wszystkie sztuki i bezpiecznie odeskortować je do Hanka. Lepiej aby udało mi się do zrobić przed zmrokiem, bo inaczej mogłoby być ciężko.
_________________
~ Karta Postaci ~ ll ~ Bank ~
My Team
 
   Podziel się na:     
Dazpien 

Wiek: 26
Dołączył: 04 Kwi 2016
Posty: 108
Wysłany: 2017-07-27, 21:16   


Zmrok zapadał szybciej niż myślałeś.
Cienie stawały się głębsze, szczegóły bardziej rozmyte. W lesie co rusz spotykałeś przestraszone Miltanki, które słysząc głos dzwonka panicznie lgnęły do Ciebie. Widać po ich pyskach było ogromne przerażenie i stres wywołany atakiem podejrzanego stworzenia.
Czym mógł być ów smoczy najeźdźca ?

Było już dobrze po 22 gdy wszystkie krowy znalazły się w zagrodzie. Hank zaprosił Cię na wieczerzę w swoim domu.

Kolacja odbywała się w długiej jadalni, urządzonej w prosty, ale bardzo ciepły sposób. Dużo drewna, kamienia i lamp naftowych sprawiało bardziej wrażenie przytulnej chatki, niż nowoczesnego gospodarstwa. Stoły zastawione były suto, można było pomyśleć, że czeka Cię jakaś uczta w sali balowej, jednakże robotnikom nie było do śmiechu. Nawiązała się dyskusja o przyczynach i przebiegu całego zajścia.
Dwójka robotników sprzeczała się jaki właściwie pokemon zaatakował farmę:

- Mówię Ci, że to był Charizard! – Wykrzyczał Seth.

- Dupa tam! Gdzie Charizard, to był Salamance! – dopiekał Grim.

Hank zaproponował Ci nocleg w jednej z jego chatek położonych tuż obok domostwa.




AUDIOBOOK:

Ukryj: 
AUDIOBOOK



 
   Podziel się na:     
Wyświetl posty z ostatnich:   
Odpowiedz do tematu
Nie możesz pisać nowych tematów
Nie możesz odpowiadać w tematach
Nie możesz zmieniać swoich postów
Nie możesz usuwać swoich postów
Nie możesz głosować w ankietach
Nie możesz załączać plików na tym forum
Możesz ściągać załączniki na tym forum
Dodaj temat do Ulubionych
Wersja do druku

Skocz do:  




czo.pl - załóż darmowe forum już dziś!





Powered by phpBB modified by Przemo © 2003 phpBB Group
Theme xandgreen created by spleen modified v0.3 by warna


Król Lew
Dragon Ball New Generation Reborn BlackButler HogwartDream

SnM

Toplisty tu będą hehs
Strona wygenerowana w 0,04 sekundy. Zapytań do SQL: 7