Pokemon Reversion Strona Główna
 FAQ   Szukaj   Użytkownicy   Grupy   Rejestracja   Profil   Zaloguj się, by sprawdzić wiadomości   Zaloguj 




Poprzedni temat «» Następny temat
Mozaikowe Zapisy~
Autor Wiadomość
Mozaika 


Wiek: 25
Dołączyła: 30 Cze 2016
Posty: 79
  Wysłany: 2017-07-21, 18:28   Mozaikowe Zapisy~

Znów wracam do Mistrzowskiego Grania!~
Gwarantuję częste odpisy i plastyczność współtworzonych historii. Proszę tylko, by fabuła się kleiła w miarę sensownie, reszta do ustalenia (:
Chętnych na przygodę proszę o zapis, wypełniając wszystkie pola formularza:
________________________________________________________________
Imię i Nazwisko + ew. ksywa postaci: Jan Kowalski (Łoś)
Wiek postaci: Wiek Twojej postaci.
Wiek gracza: TWÓJ rzeczywisty wiek.
Charakter: Wolałabym porządny opis, niż rzucenie kilku określeń.
Wygląd: Tutaj również proszę o opis. Avatary hostowane na zewnętrznych serwerach mogą zniknąć po jakimś czasie.
Towarzysze: Ludzcy towarzysze i opis ich charakteru i wyglądu, oraz wieku; wymagane, by pojawili się w wcześniejszej historii.
Profesja Postaci: Trener/hodowca; a także poboczne, takie jak gitarzysta, jubiler lub lekarz.
Starter: Twój wymarzony starter i jego płeć.
Historia: Nie musi być dłuuugaśna. Niech będzie przejrzysta i dobrze napisana. Mam alergię na błędy interpunkcyjne, ortograficzne itd...
Cele: Do czego chcesz dążyć w grze.
Prośby: Proście, a może będzie Wam dane.

Kod:
[b]Imię/Nazwisko/Ksywa Postaci:[/b]
[b]Wiek postaci:[/b]
[b]Wiek gracza:[/b]
[b]Charakter:[/b]
[b]Wygląd:[/b]
[b]Towarzysze:[/b]
[b]Profesja Postaci:[/b]
[b]Starter:[/b]
[b]Historia:[/b]
[b]Cele:[/b]
[b]Prośby:[/b]
_________________
Karta/Box/Bank

Team:

 
   Podziel się na:     
Szogun 


Wiek: 20
Dołączył: 20 Gru 2015
Posty: 386
Wysłany: 2017-07-21, 21:57   

Imię/Nazwisko/Ksywa Postaci: Roman Reigns
Wiek postaci: 20
Wiek gracza: 19
Charakter: Uparty, za wszelką cenę dążący do celu osobnik. Stając przed wyborem osiągnięcia zysku lub pomoc komuś w potrzebie można być pewnym że wybierze to pierwsze. Roman to wyjątkowo waleczna osoba która nigdy nie podda się bez walki. Uwielbia pokemony typu walczącego. W kontaktach z nim lepiej uważać bo w każdej chwili może walnąć cię w twarz. Nienawidzi innych mięśniaków, gdy takich spotyka od razu chce z nimi walczyć na śmierć i życie. W obecności kobiet staje się trochę mniej agresywny i o wiele łagodniejszy. Roman to osoba uwielbiająca treningi i aktywność fizyczną o czym świadczą jego sporej wielkości mięśnie. Dodatkowo lubi działać w grupie zaufanych przyjaciół. Lubi walczyć.
Wygląd:
Towarzysze: Brak
Profesja Postaci: Trener
Starter: Tepig
Historia: Roman przeżył szczęśliwe dzieciństwo w jakieś wiosce która nawet nie miała nazwy w regionie Sinnoh. Jego życie zmieniło się gdy do wioski przyjechali obwoźni wrestlerzy którzy za pieniądze pokazywali swojego show dla publiczności. Wtedy Roman zafascynowany tym sportem postanowił trenować do upadłego. W końcu udało mu się dostać do federacji pro-wrestlingowej WWE czyli World Wrestling Entertainment.
Pewnego dnia na jednej z gali został brutalnie kontuzjowany. Przez kontuzję nie mógł dalej występować. Długo zdrowiał aż pewnego dnia postanowił opuścić dom by szkolić się w tym co potrafi robić najlepiej. Czyli w naparzaniu się. A tylko podróż jest w stanie nauczyć go nowych technik walki. Wierzy że pewnego dnia wróci do WWE i zemści się na zawodniku który go kontuzjował. Po długich miesiącach ciągłych treningów spotkał jakiegoś dziwnego chyba lekko zbzikowanego profesorka.Profesorka który dał mu pokeball z tajemniczym stworkiem zamieszkującym jego wnętrze. Okazało się że jest to Tepig. Pokemon który został pierwszym tag partnerem Romana który będzie podróżował z nim oraz został jego tag partnerem w trakcie walk. Po poznaniu swojego pierwszego pokemona Roman powrócił do rodzinnego miasta w którym dowiedział się że jego rywal który go kontuzjował znajduje się w Jublife City. Roman postanowił że wyruszy tam by się zemścić.
Cele: Pokonanie wszystkiego co się rusz
Prośby: Dużo pokemonów walczących/kamiennych/psychicznych i ognistych
_________________
http://www.pokereversion.czo.pl/topics11/95.htm KP

http://www.pokereversion.czo.pl/topics27/280.htm bank
 
   Podziel się na:     
Mozaika 


Wiek: 25
Dołączyła: 30 Cze 2016
Posty: 79
Wysłany: 2017-07-23, 12:00   

Akcept~
_________________
Karta/Box/Bank

Team:

 
   Podziel się na:     
Acinoma 


Wiek: 19
Dołączyła: 24 Lis 2015
Posty: 555
Wysłany: 2017-07-24, 18:57   

Imię/Nazwisko/Ksywa Postaci: Acinoma Rebellion
Wiek postaci: 19 lat
Wiek gracza: 19 lat :v No z dwa tygodnie zostały.
Charakter: Wbrew pozorom to bardzo opanowana dziewczyna. Prawie nic nie jest w stanie jej sprowokować do tego stopnia, żeby wywołać chęć mordu w nieodpowiednim momencie. Potrafi się powstrzymywać. Świetna aktorka, płacze na zawołanie, w każdej chwili będzie w stanie odegrać jakąkolwiek osobowość i emocje, jeśli pomoże jej to osiągnąć cel lub pozwoli uniknąć niebezpieczeństwa. Jaka jest naprawdę? Tego chyba sama nie wie. Z jednej strony pusta, na wiele rzeczy reaguje obojętnością. Ale z drugiej potrafi być bardzo przywiązana do swoich Pokemonów i nielicznych ludzi, którym zaufa. Bywa też... Wrażliwa. Nie każda jej łza jest udawana. Ogólnie gdzieś we wnętrzu musi przeżywać okropne tornado emocji. Ale nauczyła się z tym poprawnie funkcjonować i ukrywać przed innymi to co prawdziwe. Przede wszystkim jest bardzo inteligentna i przebiegła. Zazwyczaj stara się sobie wszystko dokładnie rozplanować, ale nie zawsze ma na to ochotę. Lubi spontaniczność i ryzyko. Bezpieczeństwo schodzi czasem na dalszy plan, liczy się dobra zabawa. A dla Aci dobrą zabawą jest wbijanie noży i duszenie. Poczucie humoru nigdy jej nie opuszcza, a odgrywanie roli poważnej osoby sprawia jej najwięcej trudności ze wszystkich. Złośliwości same wymykają jej się z ust. Pewna siebie, czasem arogancka. Nigdy się nie poddaje, szuka wyjścia z trudnych sytuacji do samego końca.
Wygląd: Wysoka i szczupła osóbka o wyjątkowo bladej cerze. Jej ciemnobrązowe włosy zazwyczaj sięgają gdzieś za ramiona. Nie poświęca im zbyt dużo uwagi, z reguły są roztrzepane, a końcówki wyjątkowo zaniedbane i nierówne. Ma jasne, szare oczy, drobny nosek i usta. Podbródek lekko spiczasty. Ubiera się bardzo różnie, często zmienia wszystkie części garderoby z powodu kłopotliwych ubrudzeń krwią. Nie jest jednak wybredna odnośnie tego, co na sobie nosi, dlatego z reguły zakłada pierwszą rzecz, którą ma akurat pod ręką. Jedynym wymogiem jest dolna część zasłaniająca uda. Nie to, żeby wstydziła się swoich pięknych, długich nóg... Po prostu tam ukrywa czarną, koronkową podwiązkę z wsuniętym za nią sztyletem. Tak na wszelki wypadek. Nie rozstaje się też ze sporawą, skórzaną torbą. Jedna z bocznych kieszeni idealnie spełnia rolę pochwy na jej ukochany nóż w taki sposób, że niewielka część wystającego uchwytu narzędzia nie wzbudza niczyich podejrzeń czy niepokoju. W środku natomiast trzyma luźno rzucony długi sznur, garotę, portfel i cały swój Pokemonowy dobytek.
Towarzysze: Aktualnie brak, ale możesz w przyszłości zarzucić jakimś fajnym panem. Jego charakter już pozostawiam tobie do kreowania, może być tak zepsuty jak Aci, a może być jej zupełnym przeciwieństwem. Byle nie był kompletną ciapą. No i nie musi być koniecznie stałym towarzyszem, może się pojawiać od czasu do czasu, bardziej jak postać drugoplanowa.
Profesja Postaci: Seryjna morderczyni :')
Starter: Bulbasaur + Numel z poprzednich wersji, jakbyś mogła go wprowadzić w trakcie przygody jakoś zgrabnie, to byłabym wdzięczna.
Historia: Godzina po północy. Ulice oświetla tylko liche światło pojedynczych latarni. Część z nich już od dawna nie działa, ale kto by się tym przejmował? To miasto jest już prawie martwe. Nikt nie jest w stanie ujarzmić okolicznego społeczeństwa. Liczba morderstw, gwałtów, rabunków, pobić, porwań... Jest przerażająca. No, przynajmniej dla niektórych. Niektórzy czują się tutaj jak w domu, bo właściwie to jest ich dom.
Mimo tak słabego oświetlenia na ziemi da się dostrzec małą, zieloną kulkę. Lekko drży i popiskuje z zimna. Wygląda na osłabioną. Zza ściany pobliskiego budynku wychyla się głowa szczupłej, bladej szatynki.
-Jeszcze chwila Bulbasaur... Widzę go! Idzie do niej. Tak jak przewidywałam. Drań. Przygotuj się.- Szepnęła tylko i schowała się z powrotem, z satysfakcją zaciskając dłoń na dużym, przepięknie zdobionym nożu.
Pokemon nawet się nie poruszył. Czujnie nasłuchiwał tylko coraz donośniejszego odgłosu zbliżających się kroków. Aż w końcu dźwięk ucichł... A drobne ciałko stworzenia przykrył cień jakiegoś mężczyzny.
~~~
-Hm? Trochę drobna, mizerna... Ale starter?- Masywny blondyn rozejrzał się dookoła niepewnie. Taki widok był niecodzienny i dosyć podejrzany... Ale widocznie odczuwał zbyt duże pokuszenie. W tej okolicy trudno było znaleźć jakiegokolwiek Pokemona, tym bardziej bez trenera. Miasto było opuszczone i zniszczone. Stworzenia z reguły instynktownie wyczuwały niebezpieczeństwo i złe zamiary mieszkańców. A trenerzy... Też szybko się zmywali. Chyba, że bardzo zależało im na utracie swoich pupili.
W każdym razie, jak już mówiłam - pokuszenie dla tego frajera było zbyt duże. Bulbasaur, rzadki okaz. Sprzedałby się za niezłe pieniądze. Albo przyjemną ilość narkotyków. Na to liczyłyśmy.
Gdy tylko pochylił się nad moją partnerką, zobaczyłam błysk w jej oku i delikatny, pewny siebie uśmiech. Po tym leżał już na ziemi. Bulba miała przewagę. Zaskoczenie, determinację, cel. Jedno silne Tackle prosto w nogę i koleś stracił równowagę. Wszystko zgodnie z planem. Poczułam jeszcze większą ekscytację. Nikogo tutaj nie ma. Zaraz się stąd zmyjemy. Mogę sobie pozwolić na coś efektywniejszego.
Nóż sprawnie wbity w klatkę piersiową skutecznie utrudnił mu wstawanie. Jedną dłonią z całej siły przytrzymałam mu też usta. Szamotał się jeszcze przez dłuższą chwilę, ale nie wydawał wystarczająco głośnych odgłosów, żebym czuła się zagrożona. Takie dźwięki w tej okolicy na nikim nie robią wrażenia.
W końcu poczułam, jak jego głowa całym swoim bezsilnym ciężarem opiera mi się na dłoni. Już, po sprawie. Jednego śmiecia mniej. Znowu mogę czuć się jak bohaterka. Zerknęłam na mojego Pokemona i puściłam mu oczko, wyciągając nóż z ciała. Krew spłynęła z narzędzia zbrodni prosto na elegancką koszulę mężczyzny. Te ciuchy musiały być obrzydliwie drogie... Ciekawe czy na nie też zarobił wykorzystując i szantażując biedne dziewczyny. Nigdy więcej.
-Dobra robota skarbie. Sprawdź go.- Poleciłam, a sama otarłam nóż o garnitur naszej ofiary i schowałam go z powrotem w boczną kieszeń mojej torby. Nie ubrudziłam się zbytnio. Dobrze, przynajmniej nie muszę po raz etny szukać nowych ubrań.
-Saaaur!- Moja ukochana podopieczna wyrzuciła na ziemię portfel, zapalniczkę, paczkę papierosów i kondomów. Na ostatnią zdobycz spojrzałam z obrzydzeniem i zgniotłam butem, podnosząc tylko portfel i wyciągając całą jego zawartość.
-Chodźmy już.- Powiedziałam z wyraźnym wstrętem, a Bulbuś przytaknęła z podobnym grymasem na twarzy. Nie chowałam ciała. W tym mieście nie muszę się martwić o takie szczegóły. Zamiast tego od niechcenia kopnęłam truchło w głowę i wzięłam moją pupilkę na ręce.
Emily nie mieszkała daleko. Mam nadzieję, że to ona znajdzie trupa. Może przeżyć szok... Ale na pewno widziała już gorsze rzeczy. Tutaj nie da się ich ominąć. A przynajmniej będzie wiedziała, że go już nie ma. Jest bezpieczna.
Do swojej torby włożyłam tylko 100$. Ostatnie grosze wydałam na nową sukienkę, a pieniądze niestety się przydają. Pokaźną sumkę natomiast położyłam na wycieraczce dziewczyny. Przez chwilę waliłam w drzwi, po czym odeszłam szybkim krokiem. Pewnie teraz się boi. Myśli, że to on. Czeka ją miłe zaskoczenie.

Jak się taka stałam? Właściwie sama nie pamiętam. Przyjemność ze sprawiania bólu innym była ze mną od zawsze. Ale nie myślcie sobie, że jestem jakąś bezuczuciową psychopatką. Nie każdego chciałam ranić. Broniłam słabszych, krzywdziłam krzywdzących. Jak byłam młodsza, to może nieco niesprawiedliwie... Może te małe występki moich rówieśników nie zasługiwały na aż taką karę. Ale cóż. Byłam tylko dzieckiem. Niestety nikt nie docenił mojego wyznaczania sprawiedliwości. Rodziców średnio kojarzę i mało mnie interesują. Znając tę okolicę, pewnie już nie żyją... Tak, wiem. Często to powtarzam. To miasto, tutaj, ta okolica, ci mieszkańcy... Ale jakbyście znali to miejsce, wiedzielibyście co mam na myśli.
Więc, moja historia? W skrócie - bardzo szybko chcieli wcisnąć mnie do psychiatryka czy innego poprawczaka. Właściwie gdziekolwiek, byle się mnie pozbyć. Nie dziwię im się. Ułatwiłam im to, sama uciekłam, gdy tylko wystarczająco się usamodzielniłam. Zaczęłam udawać początkującą trenerkę, załatwiłam sobie nawet startera. Miałam dużo szczęścia, Bulbsaur mocno się do mnie przywiązała i mnie zrozumiała. W środku była równie zepsuta jak ja. A może równie piękna? I tak tułamy się po tym mieście od kilku lat razem. Bardzo się zmieniło od czasu, kiedy byłam dzieckiem. Powoli umiera. A ja pomagam umrzeć jego najbardziej zepsutym mieszkańcom. Czy gdybym miała wybór, chciałabym być inna? Taka jak reszta? Normalna? Nie.
Cele: Zabijać ludzi, których uzna za niezasługujących na życie (nie zawsze będą to faktycznie naprawdę złe osoby), szukać ich, bronić przed nimi i pomagać ich ofiarom, no. Tak poza tym to nie wiem, może znaleźć kogoś kto ją zrozumie (poza jej Pokemonami), ale do takiego pragnienia się nikomu nie przyzna.
Prośby: Hm, w sumie to chyba nie mam. W razie czego będę cię męczyć na priv <3
_________________
Karta Postaci | Bank
 
   Podziel się na:     
Mozaika 


Wiek: 25
Dołączyła: 30 Cze 2016
Posty: 79
Wysłany: 2017-07-26, 17:52   

Czuję się wręcz zaszczycona <3
_________________
Karta/Box/Bank

Team:

 
   Podziel się na:     
Harmony 


Dołączyła: 25 Lip 2017
Posty: 5
Wysłany: 2017-07-27, 14:57   

Imię/Nazwisko/Ksywa Postaci: Spencer Mackenzie, znana jednak pod nowym imieniem: Harmony
Wiek postaci: 15 lat
Wiek gracza: ...27 lat ;;
Charakter: Zamknięta w sobie samotniczka. Dziecię zagubione w wielkim świecie. Miłośniczka natury, wiosny, kwiatów i wszelakiego, naturalnego piękna. Starsza siostra równie skrytej Bulbasaur. To wszystko to jedynie wstęp do enigmy jaką stanowi ta już wcale nie taka mała panienka. Dostała imię "Harmonia", ale wydaje się, że było to raczej pobożne życzenie, niż odzwierciedlenie jej duszy. Niemowa z wyboru, nie daje się nikomu do siebie zbliżyć i całą skrywaną w sobie miłość przelewa na jedyną pupilkę. Wydaje się mieć jakiś plan bądź cel i uparcie do niego dąży, jednak nikt nie ma pewności na czym tej młodej tak zależy. Choć malutka, potrafi wykazać się siłą charakteru, tylko by w innym, zupełnie zwyczajnym momencie przestraszyć się i uciec z widoku. Ma swoje małe oraz większe fobie, które nie tak ciężko dostrzec, jeśli spędzić z nią więcej czasu. Chyba do pewnego stopnia wierzy, że sama jest pokemonem, a na pewno uważa się za biologiczną siostrę swej Bulbasaur. Dla ukochanego stworzonka, potrafiłaby przełamać każdy lęk i skoczyć nawet w ogień. Nie przepada za rozwiązaniami siłowymi, w tym również walkami, lecz nie boi się chronić tego na czym jej zależy i rozumie, iż ciężki trening jest niezbędny by przetrwać w tym dzikim, okrutnym świecie.
Wygląd: Kruszynka o niewinnej buzi i wielkich, wciąż dziecięcych oczach. Dalej się rozwija, lecz od dłuższego czasu nie rośnie, jakby jej ciało uznało trochę ponad półtora metra za wystarczający wzrost. Jej sięgające ziemi, lekko falujące na wietrze włosy przypominają barwą świeżo skoszoną trawę i idealnie pasują do soczyście zielonych tęczówek. Zaś szarawo-biała cera i patyczkowate kończyny zdradzają problemy zdrowotne dziewczynki. Zazwyczaj ubrana w sukienki i ozdobiona kwiatami, które to kocha prawie na równi ze swoim pokemonem, Harmony przemierza świat z niezmienną, pustą ekspresją twarzyczki oraz wiecznym zamyśleniem.
Towarzysze: Brak na ten moment.
Profesja Postaci: Trenerka (mechanicznie) / Wyszkolona uzdrowicielka oraz opiekunka trawiastych pokemonów (fabularnie).
Starter: Bulbasaur
Historia: To wszystko co zdarzyło się zanim dziewczynka trafiła do rezerwatu, jest tajemnicą tak dla niej samej jak i ludzi wokół. Pewnego dnia po prostu się tam pojawiła, obszarpana i umorusana krwią, lecz wcale nie zapłakana. Choć na policzkach było widać ślady zaschniętych łzach, młoda musiała mieć dużo czasu na przetrawienie dramatu jaki ją spotkał, gdyż od chwili odnalezienia przez właścicieli rezerwatu, nie wykazywała już żadnych emocji. Początkowo starsza para wierzyła, że ten stan jej minie i dziecko otworzy się ponownie na świat oraz opowie coś więcej o sobie. Nic takiego się jednak nie zdarzyło.
Ponieważ nawet policja nie wiedziała kim jest młoda ofiara, ona zaś zdążyła wyraźnie przywiązać się do pokemonów bezdzietnego małżeństwa, państwo Stanley, do którego ten rezerwat należał, postanowili otoczyć dziewczynkę opieką. Nadali jej wtedy imię Harmony, gdyż od tego dnia miała żyć w zgodzie z naturą i samą sobą.
Mijały lata, a młoda podopieczna coraz starszej pary dalej stała w miejscu. Choć jej ciało się rozwijało, mentalnie wciąż była to ta sama, zastraszona i wypruta z emocji dziewczynka, która wyszła do nich z lasu by zaraz potem zemdleć przed ich domem. Przybrani rodzice niewiele dowiedzieli się o dziecku, poza tym, że lubi kwiaty i prace ogrodnicze, nie boi się brudu czy pająków, lecz z niewyjaśnionego powodu strasznie denerwuje ją fizyczny kontakt z drugim człowiekiem i stanowczo woli spędzać czas wśród pokemonów, niż ludzi. Z tego powodu uczenie jej manier i kąpiele były codzienną torturą, chyba, że dawało się jej wolną rękę i jak najmniej pilnowało. Własnym tempem, Harmony nauczyła się wszystkiego co wieloletni opiekunowie rannych i niechcianych pokemonów trawiastych mogli jej przekazać. Jak gdyby pojąwszy, iż nic więcej jej tu nie czeka, pewnego dnia nastoletnia już panienka spakowała najpotrzebniejsze rzeczy, zabrała najdroższą swemu sercu Bulbasaur przy której była odkąd ta się tylko wykluła, i bez pożegnania odeszła w świat. Choć wybrała się w drogę nocą, jej "rodzice" widzieli jak powolnym, spokojnym krokiem ich niecodzienny gość opuszcza rezerwat i znika w ciemnościach. Być może powinni ją zatrzymać, lecz przez spędzony razem czas zdążyli na tyle pojąć jej mały, zamknięty świat, że pozwolili by odeszła na poszukiwanie tego czego wciąż wyraźnie brakuje w jej sercu. Czym to było i czy w ogóle istniało? To dopiero pokaże czas.
Cele: Rozwinięcie wątku przeszłości Harmony. Może ona ją dręczyć, może się przypomnieć, albo zupełnie przypadkiem wyjść na jaw w zupełnie nieoczekiwanym momencie. Poza tym ewolucja Bulbasaur do Ivysaur (ale nie dalej) oraz rozwój postaci, która z zastraszonego dzieciaka z traumą może w końcu dojrzeje do dorastającej panny i wypowie pierwsze słowo od "wypadku" sprzed lat.
Prośby: Nie mam jasnej koncepcji na ów "wypadek", bo jestem bardzo ciekawa kreatywności MG. Mam nadzieję, że to nie problem, ale jeśli tak, to można wspólnie coś pomyśleć. To taka bardziej uwaga, a z faktycznych próśb; byłoby super znajdować dużo ładnych pokemonów, niekoniecznie trawiastych. Jestem typem kolekcjonera, a nie wojownika, więc słodki wygląd jest dla mnie ważniejszy od ataków i poziomu...
 
   Podziel się na:     
Mozaika 


Wiek: 25
Dołączyła: 30 Cze 2016
Posty: 79
Wysłany: 2017-07-27, 18:01   

Fabułka bez walk, opieka nad pokami i dreszczyk niepewności, coś pięknego! Złoty przycisk!
_________________
Karta/Box/Bank

Team:

 
   Podziel się na:     
Wabik 
Szaman


Wiek: 20
Dołączył: 11 Gru 2015
Posty: 292
Wysłany: 2017-08-02, 21:14   

Imię/Nazwisko/Ksywa Postaci: Alexander "Wabik" Black
Wiek postaci: 19
Wiek gracza: 19
Charakter: Trzeba zacząć od faktu, że jest niesamowicie opiekuńczy. Zwłaszcza jeśli chodzi o pokemony i osoby, które są mu choć trochę bliskie, a jest ich niewiele albo wcale ich nie ma. Gość stara się być przyjazny i zazwyczaj mu to wychodzi. Nienawidzi tyranii i znęcania się nad innymi. Jest buntownikiem. Nie stosuje się szczególnie często do rozkazów; sam jest sobie panem i władcą. Natomiast jest świetnym dowódcą, jego podopieczni przejdą liczne treningi. Mimo to każdego swojego pokemona traktuje indywidualnie i nagradza nawet za małe postępy. Jest osobą bardzo towarzyską i uśmiechniętą, aczkolwiek jednocześnie strasznie tajemniczą, pełną sekretów i nieufną. Widząc kogoś raczej rzadko podchodzi, by porozmawiać. Każdą wolną chwilę poświęca rozwojowi swoich zainteresowań i umiejętności. Nienawidzi nudy i rutyny, za to kocha przygodę i adrenalinę. W razie jakichkolwiek problemów można się do niego zwrócić i nie ma szans, aby otrzymać odmowę. Warunek jest jeden – trzeba go dobrze znać.
Wygląd:
Profesja Postaci: Dla wszystkich Trener, dla wtajemniczonych Szaman
Starter: Froakie
Historia: Chłopak urodził się w styczniu. Następnie dorastał w otoczeniu lokalnych pokemonów. Miał z nimi różne kontakty, z jednymi gorsze, z innymi lepsze. Jego dom był ładny, położony w pobliżu mistycznego lasu, przez co Alexander często mógł spacerować po nim i poznawać tajemnice tego miejsca, a należy przyznać, że ciągnęła go tam jakaś tajemnicza siła. W dziczy młody Black czuł się wolny i szczęśliwy. Jednak największy wpływ na chłopaka miała rodzina, głównie dziadek. To właśnie z nim chłopak spędzał najwięcej czasu. Staruszek pokazał mu jak zrozumieć dzikie pokemony, korzystać z darów lasu i wpoił szacunek do Matki Natury która skrywa w sobie tajemnicze piękno i destrukcyjną potęgę. Większość umiejętności, które posiadł młody Black nauczył się od seniora. Jednak sielanka nie mogła trwać wiecznie, bowiem dziadek ze względu na swój wiek zakończył swoją podróż na ziemi. Wabik przez długi czas nie mógł się z tym pogodzić. Po długim czasie postanowił ponownie wybrać się do dziczy, chociaż przywoływała ona wspomnienia wspólnych wędrówek. Już od samego początku Alexandrem sterowały dziwne przeczucia, których nigdy wcześniej nie dane mu było doświadczyć Działały one jak wewnętrzny kompas, któremu Wabik pozwolił się prowadzić. Dodatkowo cały czas czuł kogoś obecność. Po wielu godzinach wędrówki napotkał na swojej drodze zbiornik wodny. Kierowany tajemnicza siłą, której nie rozumiał postanowił zanurkować. Przez nieskazitelnie kryształową wodę wszystko było widać wręcz idealnie. Chłopak cieszył oko wszystkim co go otaczało, począwszy od zwyczajnych roślin które można było znaleźć wszędzie po wyjątkowe kształty kamieni, które uległy destrukcyjnej sile wody. Jednak Alexander płynął coraz dalej, zapominając o otaczającym go świecie i dawnych problemach. Nagle zauważył podwodny tunel który jak się później okazało prowadził do jaskini, która nie została naruszona przez człowieka. Po około paru minutach wędrówki usłyszał dziwne dźwięki, od razu zdał sobie sprawę, że muszą one należeć do pokemona. W związku z tym chłopak czym prędzej pobiegł w kierunku źródła dźwięku. Jego wzrok zatrzymał się na Froakim, który na swoim ciele miał wiele zadrapań oraz kilka ran z których sączyła się krew, jednak musiał postawić się przeciwnikowi który uciekł, ponieważ w pobliżu znajdowały się odciski łap i ślady krwi które nie należały do żaby. Alexander bez gwałtownych ruchów zbliżył się do niego. Zaczął postępować dokładnie tak, jak nauczył go dziadek. Próbował uspokoić pokemona i zapewnić mu bezpieczeństwo, co doprowadziło do zaśnięcia wodnego pokemona na rękach Wabika. Chłopak siedział nieruchomo, by stworzenie mogło odpocząć w czasie snu. Po bliżej nieokreślonym czasie również Alexandra objął sen. Widział w nim dziadka, który wszystko mu wytłumaczył. Powiedział o darze, który przechodzi z dziadka na wnuka i jego posiadacze nazywani są Szamanami, dlatego od dzieciństwa Alexandra ciągnęło na łono Matki Natury. Wyjaśnił na czym to polega i jak może się teraz zmienić życie młodego Szamana. Powiedział także o tym, co w najbliższym czasie musiałby wykonać Black, by móc w pełni korzystać z wszystkich dobrodziejstw daru. Na początku wszystko może wydawać się trudne, jednak z czasem chłopak powinien zapanować nad darem, a nawet go rozwinąć. Dodatkowo poradził, że powinien się spotkać z członkami "rodziny", ponieważ Ci bardzo dobrze się wzajemnie rozumieją i potrafią pomóc w razie potrzeby. Na końcu dziadek przekazał swojemu wnukowi, aby ten się nie zamartwiał, ponieważ zawsze będzie się nim opiekować, nigdy nie będzie sam i Froakie stanie się jego wiernym i oddanym towarzyszem. Po tym wszystkim Senior rozpłynął się w powietrzu, a sen został przerwany przez Froakiego, który z zaciekawieniem spoglądał na człowieka. W związku, że chłopak nie miał przy sobie ani PokeBalli ani apteczki postanowił z pokemonem na rękach odnaleźć wyjście z jaskini, które nie prowadziłoby przez wodę. Zamknął oczy, a następnie ponownie zaufał przeczuciu. Prowadzony szamańskim kompasem odnalazł wyjście, a obok niego znajdowały się wszystkie rzeczy i przedmioty należące do Wabika. Wtedy to właśnie młodzieniec zdał sobie sprawę, że to nie był zwyczajny sen, a ta podróż była wstępem do nowej przygody.
Cele: Od niedawna wie, że jest szamanem, w związku z tym pragnie rozwijać umiejętności z tym związane np. tajemnicze przeczucie lub dostrzeganie aury innych istot. Potrafi ujrzeć duchy istot, które przeszły na drugą stronę, ale tylko w czasie snu lub medytacji. Możliwe, że w przyszłości to się zmieni bądź pojawią się nowe zdolności. Reasumując: lepsze zrozumienie i opanowanie daru, ogólny rozwój. Poznanie ludzi z nadludzkimi zdolnościami. Odkrycie swojego przeznaczenia i roli.
Prośby: Ciekawa fabuła, zaskakujące zwroty akcji - to jest to, co mnie usatysfakcjonuje
_________________
Karta Postaci
Bank

 
 
   Podziel się na:     
Mozaika 


Wiek: 25
Dołączyła: 30 Cze 2016
Posty: 79
Wysłany: 2017-08-06, 13:57   

Przyjmuję :) Jutro po pracy zrobię Ci grę, albo dziś w nocy jak zdążę :)
_________________
Karta/Box/Bank

Team:

 
   Podziel się na:     
Wyświetl posty z ostatnich:   
Odpowiedz do tematu
Nie możesz pisać nowych tematów
Nie możesz odpowiadać w tematach
Nie możesz zmieniać swoich postów
Nie możesz usuwać swoich postów
Nie możesz głosować w ankietach
Nie możesz załączać plików na tym forum
Możesz ściągać załączniki na tym forum
Dodaj temat do Ulubionych
Wersja do druku

Skocz do:  




czo.pl - załóż darmowe forum już dziś!





Powered by phpBB modified by Przemo © 2003 phpBB Group
Theme xandgreen created by spleen modified v0.3 by warna


Król Lew
Dragon Ball New Generation Reborn BlackButler HogwartDream

SnM

Toplisty tu będą hehs
Strona wygenerowana w 0,08 sekundy. Zapytań do SQL: 7